wtorek, 10 lipca 2012

Dziś wyniki rekrutacji , niestety muszę poczekać jeszcze 2 h, żeby się dowiedzieć gdzie w końcu będe studiować.
Dziś rano wybrałam się oczywiście na rower, trasa trochę dłuższa- 14km.
Po powrocie zrobiłam sobie smaczne i pożywne śniadanko. Potem dorwałam się do Tolkiena i tak mi mija czas. :)
Przestawiam wam mój wczorajszy obiad :D

krewetki smażone na oliwie ze słodką papryką i chilli; papryka ;szpinak i makaron szpinakowy :)


3 komentarze:

  1. krewetki zamieniam na kurczaka i porywam ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. O, jakie pyszne! Bardzo lubię krewetki, w różnych wariantach :D
    No ja jestem zakochana w rowerze, czekam z niecierpliwością aż pogoda się poprawi na tyle, że będę mogła normalnie jeździć..
    Ale przed śniadaniem nie lubię, wole tak 2-3 godzinki po owsiance :P

    OdpowiedzUsuń