piątek, 14 września 2012

Zachwycam się zmienną aurą siedząc przy oknie i patrząc na spadające z drzew liście. Uzmysławia mi to szybki upływ czasu, za szybki.
Muszę się w końcu zacząć pakować, bardziej zorganizować, ale nie mam na to siły. Wolę przeczytać kolejną książkę, pojechać na rower w to samo miejsce, spotkać tych samych ludzi.
Chwalę się wczorajszym wypiekiem dla rodziców :)

twarożek z gruszką; gofr z twarogiem, szynką, pomidorem i ogórkiem

sernik straciatella 

7 komentarzy:

  1. Śniadanie pyszne, ale sernik mnie urzekł.. śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny ten sernik, na pewno się rodzice ucieszyli:)
    śniadanie smaczne, ale jak dla mnie bardzo małe^^

    OdpowiedzUsuń
  3. serniczek śliczny i pewnie pyszny ! a śniadanko też mniam ;D
    mleko ryżowe bardzo dobre ,wgóle nie czuć smaku ryżu , waniliowe i pyszne !

    OdpowiedzUsuń
  4. A sernik też skradł moje serducho ;)) Świetnie i pomysłowo ;))

    OdpowiedzUsuń