środa, 15 sierpnia 2012

Wczoraj piekłam drożdżówki i jak to ja kompletnie zapomniałam o rosnącym zaczynie. Niestety, kiedy sobie o nim przypomniałam było już za późno, cała kuchenka wraz z przepisem tonęła w drożdżach. ;) Ciasto zrobiłam pierwszy raz na mleku sojowym i jestem naprawdę zadowolona z efektów. 
Dzisiejszy dzień zapowiada się sympatycznie, zaraz lecę na rower z rodzicami , a potem książka i hiszpański. 
Miłego dnia wszystkim! :-)

wytrawna paczuszka drożdżowa z twarogiem, cukinią i pieczarkami :)

8 komentarzy:

  1. oj tak drożdże rosną jak... na drożdżach :D ekspresowo ;) a paczuszka musiała być przepyszna!

    OdpowiedzUsuń
  2. a nie chcesz mi wysłac takiej paczuszki?:D

    OdpowiedzUsuń
  3. mm, pięknie i bardzo apetycznie się prezentuje :-)

    OdpowiedzUsuń